Zbliżająca się premiera filmu Balerina skłoniła mnie do przypomnienia sobie Johna Wicka 4 czyli kolejnej części jednej z najlepszych serii akcji w historii.
![]() |
| źródło: filmweb.pl |
Nie ma co ukrywać fabularnie czy scenariuszowo nie są to arcydzieła, ale efekty wizualne i wszystkie sceny robią robotę. Jak John Wick wpada w wir akcji to nie potrafi z niego wyjść przez pół filmu.
W przypadku 4 części mamy do czynienia dosłownie z około 45 minutową podróżą przez Paryż która jest nieustanną walką o życie tytułowego bohatera.
![]() |
| źródło: filmweb.pl |
Jak fanem Paryża nie jestem to finałowy pojedynek spowodował, że odwiedzenie Bazyliki Sacré-Cœur o świcie stał się jednym z moich głównych celów podróżniczych.
Już za kilka tygodni powrócimy do świata Johna Wicka, ale tym razem tylko z gościnnym udziałem Keanu Reevesa. W roli głównej zobaczymy Ana'e de Armas, która, szok i niedowierzanie, będzie dużo walczyła. Ja jaram się niesamowicie i nie mogę się doczekać aby powrócić do tego uniwersum.
~Szymon


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz