piątek, 16 maja 2025

Szpiegostwo na najwyższych obrotach


Niedawno do kin trafiła kolejna część Mission Impossible, a ja... cóż... wcześniej oprócz kilku popularnych scen, to nigdy nie widziałam żadnego filmu od A do Z. Także czas nadrobić! I dlatego przychodzę dzisiaj do was z recenzją pierwszej części tej serii, czyli Mission Impossible z 1996 roku w reżyserii Briana De Palma.

źródło: filmweb.pl

 W świecie, gdzie informacje są cenniejsze niż złoto, a zdrada może nadejść z każdej strony, Ethan Hunt (Tom Cruise) zostaje wrzucony w sam środek koszmaru – jego zespół zostaje zlikwidowany, misja kończy się fiaskiem, a on sam zostaje oskarżony o zdradę.

Wśród trupów, fałszywych tożsamości i podwójnych agentów, Ethan próbuje oczyścić swoje imię i odkryć prawdę. Pomaga mu m.in. zimna, ale intrygująca Claire (Emmanuelle Béart), techniczny geniusz Luther Stickell (Ving Rhames) i nieufny Franz Krieger (Jean Reno). Trop prowadzi do tajemniczej handlarz bronią, Max (Vanessa Redgrave), a wszystko nadzoruje bezlitosny Kittridge (Henry Czerny), który nie wierzy już nikomu.

Film to mieszanka klasycznego thrillera szpiegowskiego z nowoczesnym tempem narracji. Sceny są napięte jak struna, kamera prowadzi widza przez labirynt intryg, a słynna scena infiltracji w siedzibie CIA (Ethan wiszący na linie w ciszy) przeszła do historii kina jako ikona suspensu.

źródło: filmweb.pl

Mission: Impossible” z 1996 roku to nie tylko początek wielkiej serii, ale też osobny, pełnoprawny thriller, który zachwyca stylem, tempem i klimatem nieufności. De Palma tworzy świat, w którym nie wiadomo, komu ufać, a każda scena to potencjalna pułapka.

To więcej niż film akcji – to szpiegowska gra umysłów z kinową elegancją lat 90. i kultową obsadą. Warto wrócić – z drinkiem w ręku i uchem wyczulonym na każdy podsłuch.

A co można wypić do tego filmu? Martini z twistem cytrynowym – elegancki, klasyczny, z nutą chłodu – idealnie komponuje się z atmosferą filmu. To drink agenta – dyskretny, ale z charakterem.

~Magda 


 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

221B Baker Street

Sherlock Holmes to jedna z moich ulubionych postaci w historii. Jako, że skupiam się tutaj na filmach to nie opiszę tutaj mojego ukochanego...