poniedziałek, 5 maja 2025

Marvel jeszcze nie umarł!!!

 Thunderbolts*, najnowszy film w kolekcji MCU, film który wlewa nadzieję w fanów, że może być lepiej.

źródło: filmweb.pl

Od lat jestem olbrzymim fanem Marvela, kto mnie zna wie, że jest to już nieodłączna część mojego życia. Tak uwielbiam to uniwersum, że w kinie muszę być nie później niż tydzień po premierze, a np. w przypadku Thunderbolts* udałem się na przedpremiere.

Co tu dużo mówić, wreszcie widać światełko w tunelu. Jest to wreszcie naprawdę dobrze napisany film, który skupia się na przedstawieniu bohaterów, a nie wrzucaniu co chwilę sentymentalnych cameo (ps. kocham Deadpool & Wolverine 😅). 

Thunderbolts to grupa stworzona z do tej pory antagonistów w MCU. Na ich czele stanął Bucky, niegdyś legendarny Winter Soldier. Film świetnie przedstawia praktycznie wszystkie postacie, ale to co jest największym atutem jest to antagonista.

źródło: filmweb.pl

Od lat twierdzę, że to co Marvelowi w ostatnich filmach wychodzi to antagonistów, zdecydowanie wyróżniają się w większości średnich produkcji, które pojawiają się ostatnimi czasy. Inaczej nie jest i tym razem. Aby nie spojlerować utrzymam się przy słowie antagonista. Świetnie podbudowana postać, z duszą i historią. Genialne, nieszablonowe moce i naprawdę dobrze napisana postać.

Trochę enigmatycznie, trochę ogólnikowo, ale wszystko to abyście sami się przekonali co się kryje w filmie (i w dwóch scenach po napisach!). Mi nie pozostaje nic innego niż nadrobić dwa zaległe seriale MCU, które z bólem muszę przyznać, że olałem przez brak czasu, ale i masę produkcji pod względem zarobków, a nie sensu uniwersum i jakości. No i oczywiście zacieram już rączki na nową Fantastyczną 4, która zapowiada się świetnie.

~Szymon

 


 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

221B Baker Street

Sherlock Holmes to jedna z moich ulubionych postaci w historii. Jako, że skupiam się tutaj na filmach to nie opiszę tutaj mojego ukochanego...