poniedziałek, 31 marca 2025

Gry wideo to nie tylko rozrywka

Ostatnio nadrobiłem film "Gran Turismo" z 2023 roku w reżyserii Neilla Blomkampa. Film opiera się na prawdziwej historii, przedstawia losy Janna Mardenborougha, który dzięki świetnym wynikom w sim racingu (symulator wyścigowy) dostaje szansę jazdy w akademii GT i walki o miejsce etatowego kierowcy Nissana. W filmie w jego rolę wciela się Archie Madekwe, a w głównych rolach asystują mu David Harbour i Orlando Bloom.

źródło: filmweb.pl

Sam film nie zachwyca, ale ma swoje zalety. Pokazuje fakt, który w obecnych czasach jest coraz bardziej prawdziwy, czyli to, że młodzi siedząc całymi dniami przed komputerami walczą o swoją przyszłość. Wiadomo nie jest to mowa, o każdym przypadku, ale warto czasem dam więc swobody i możliwości w rozwijaniu pasji. 

Jako fana motoryzacji doceniam fakt, że wykorzystano jedne z najsłynniejszych torów na świecie jak Spa-Francorchamps czy Nürburgring, a w szczególności legendarny wyścig 24 godzinny - Le Mans.

źródło: filmweb.pl

Film nie zawojował na świecie i nie podbił serc kibiców wyścigów, ale juz za kilka miesięcy premierę będzie miał długo oczekiwany film "F1". Jak sama nazwa wskazują przedstawiona będzie historia w świecie najsłynniejszej serii wyścigów, a w głównej roli zobaczymy Brada Pitta. Po zwiastunach można przypuszczać, że Joseph Kosinski po raz kolejny staną na wysokości zadanie (Top Gun: Maverick) i zapowiada się kino na najwyższym poziomie. Dodatkowej pikanterii dodaje fakt, że film był tworzony przy współpracy z FIA, a ekipa filmowa była widziana wielokrotnie w trakcie weekendów wyścigowych, aby dodać całemu filmowi realizmu.



~Szymon






czwartek, 27 marca 2025

Memento Mori w kosmicznym odbiciu, czyli ,,Mickey 17"

 

Okładka filmu źródło: filmweb.pl

 Mickey 17 to czarna komedia z 2025 roku napisana i wyreżyserowana przez Bonga Joo Ho, oparta na powieści ,,Mickey7" Edwarda Ashtona z 2022 roku.

Film miał swoją premierę na 75. Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Berlinie, czyli 15 lutego 2025r (w Polsce premiera filmu odbyła się 14 marca 2025r).

 W filmie występuje niesamowity Robert Pattinson (znany z takich roli jak Edaward ze Zmierzchu czy Batman z najnowszego filmu Batman z 2022r) w głównej roli, obok Naomi Ackie, Stevena Yeuna, Toni Collette i Mark Ruffalo. Sama akcja historii rozgrywa się w roku 2054 i opowiada o mężczyźnie, który postanawiając uciec z Ziemi przed swoimi długami, podpisuje dokumenty, aby stać się "Wymienialnym" - czyli osobą, która jest klonowana za każdym razem, gdy umiera w celach badawczych.

Kadr z filmu źródło: filmweb.pl

To co dostajemy przede wszystkim w filmie, to genialna historia o ludziach, a zwłaszcza o tym, jak kapitalizm i chęć zagarnięcia jak najwięcej się da, sprawia że nasze życie (nasze istnienie jako gatunek) może być zagrożone.

Podczas trwania seansu, gdzie zapoznajemy się z historia Mickiego (tym dlaczego znalazł się w tym miejscu i jak wyglądały już niektóre z jego śmieci) możemy zobaczyć, jak jego współpracownicy/współobywatele statku kosmicznego go traktują. Micki jest popychadłem, nikomu nawet nie zależy, żeby pomóc mu, żeby nie musiał znowu przechodzić przez etap umierania i wychodzenia na nowo z Ludzkiej Drukarki (oczywiście, poza jego partnerką Nashą). Z czasem film pokazuje to poprzez czarny humor scenę kolacji z przywódcą statku (który jest jak jakiś guru dla niektórych i ludzie chcą mu przez to wejść w 4 litery), która jest tak komiczna, że aż przerażająca.

Przez to widz rozumie, w jak strasznym środowisku znajduje się główny bohater... którego nota bene Pattinson gra wyśmienicie! Nie dość, że aktor przy każdym klonie stara się nadać odrobinę charakteru... to przy Mickey17 i 18 gra te postacie tak, że można pomyśleć, że są to bliźnięta z zupełnie różnymi charakterami. Dzięki temu świetnemu zagraniu widz bez opisywania jest w stanie rozróżnić te dwa byty... co nie zawsze udaje się innym osobom ze statku.

Kadr z filmu źródło: filmweb.pl

 

 Nie chcę się zbytnio rozpisywać na temat tego filmu z dwóch powodów:

1. Naprawdę warto pójść do niego do kina i przeżyć to wszystko na wielkim ekranie. Te emocje, które towarzyszą podczas oglądania są niepowtarzalne.

2. Historia, historią... ale tam są tak świetni bohaterowie i humor, że naprawdę warto pośmiać się z innymi ludźmi w kinie. Poza tym, nie będzie też kusiło zajrzeć do telefonu, żeby poskrollować, tylko można wtedy oddać się w 100% tej opowieści.

Co do wina... to aby umilić sobie seans, warto sięgnąć po wino, które ze względu na mroźne scenerie i głęboką tematykę dobrym wyborem będzie argentyński Malbec, znany z intensywnych aromatów ciemnych owoców i aksamitnych tanin. Alternatywnie, hiszpańska Rioja, oparta na szczepie Tempranillo, oferuje nuty wanilii i przypraw, które mogą doskonale komponować się z atmosferą filmu.

 

 


~Magda 

poniedziałek, 24 marca 2025

Ile znaczy jedno zdjęcie?

Jak wspominałem tydzień temu ostatnie lata rozpieszczają nas w świetne filmy i dziennikarstwie. Tym razem pochylę się nad filmem ,,Civil War" Alexa Garlanda. 

źródło: filmweb.pl

Film z 2024 roku przedstawia niedaleką przyszłość, w Stanach Zjednoczonych trwa wojna domowa. Grupa dziennikarzy wyrusza do Waszyngtonu aby przeprowadzić ostatni wywiad z prezydentem przed zbliżają się szturmem na stolicę. Dołącza do nich młoda fotografka (Cailee Spaeny), która chce pójść w ślady doświadczonej fotoreporterki wojennej Lee (Kirsten Dunst). W drodze do Waszyngtonu napotykają wiele przeszkód w pogrążonym w wojnie kraju.

Świetny film, z niesamowitą warstwą wizualną, która wprowadza w klimat filmu od pierwszych scen. Co do fabuły, mam zastrzeżenie do jednej sceny, który w mojej opinii jest sztucznie wprowadzona, aby wprowadzić związek przyczynowo-skutkowy doprowadzający do jednej z najważniejszych scen w filmie.

źródło: filmweb.pl


,,Civil War" pokazuje z jakim ryzykiem mierzą się dziennikarze wojenni. Będąc na jednej z pierwszych linii frontu ryzykują życie, aby zapewnić najważniejszym momentem w historii przetrwanie. Ekipa Lee stara się dotrzeć do Białego Domu, nie po to aby stanąć po którejś stronie konfliktu lub walczyć o pokój, starają się dotrzeć na miejsce aby uwiecznić kluczowe momenty dla losów wojny domowej.

Ile znaczy jedno zdjęcie dowiadujemy się z życia, momentalnie do historii przeszło zdjęcie Donalda Trumpa z lipca zeszłego roku, gdy po zamachu i postrzale w ucho, otoczony grupą ochroniarzy podnosi rękę w geście triumfu. Na tak legendarnym zdjęciu zależy Lee i jej młodej adeptce, zdjęcie które zapisze się w historii już na zawsze, jedno z ostatnich, a prawdopodobnie i ostatnie zdjęcie prezydenta USA. Oczywiście mowa jest o fikcyjnym wydarzeniu, ale jak w filmie tak w życiu, w obecnych czasach na każdym kluczowym wydarzeniu w historii są fotografowie, aby wydarzenia przetrwały nie tylko na kartkach papieru, ale i w formie wizualnej.


~Szymon 

piątek, 21 marca 2025

,,Ballada ptaków i węży" czyli mroczna historia Snowa

 18 marca 2025 roku w sklepach w naszym kraju, jak i zagranicą pojawił się długo wyczekiwany prequel ,,Igrzysk Śmierci" od Suzanne Collins, czyli ,,Wschód słońca w dniu dożynek". Wiadomo już, że książka zostanie zekranizowana, tak jak pozostałe części serii.

Związku z premierą wielu fanów wróciło do książek oraz filmów, aby przypomnieć sobie tę nieziemską historię. Zwłaszcza wielu z nich wróciło do ,,Ballady ptaków i węży", która przez wielu krytyków została uznana za najlepszą ekranizację z całej serii Suzanne Collins.


Plakat promujący film źródło: filmweb.pl

 

Film reżysera Francisa Lawrenca z 2023 roku opowiada o młodym Snowie (w roli nieziemski Tom Blyth) , który jeśli chce studiować w prestiżowej uczelni w Kapitolu, potrzebuje uzyskać stypendium. Coriolanus żyje w ubóstwie razem z kuzynką Tigris i babcią, ale za wszelką cenę stara się zachować pozory, że opływa w bogactwie. W tym czasie zaczynają się dziesiąte igrzyska w których Corio będzie ogrywał bardzo ważną rolę, to znaczy będzie mentorem dla dziewczyny z dystryktu 12 - Lycy Gray Baird (w roli Rachel Zegler). Dlaczego? Ponieważ Głodowe Igrzyska zaczęły nudzić ludzi, a nie o to w tym chodzi. Dlatego prequel tłumaczy jak narodziła się machina show-biznesu, gdzie emocje (zwłaszcza te słodko-gorzkie) przyklejały ludzi do ekranów, angażowały ich... a przy okazji były swego rodzaju propagandą mówiącą: ''Uważajcie, jeśli nie będziecie posłuszni, wy też tak skończycie".

Kadr z filmu źródło:filmweb.pl

 

W ,,Balladzie" budowane są podwaliny pod to, co znamy z kolejnych części serii (i tych książkowych, jak i filmowych), czyli Snowa dyktatora, który rządzi twardą ręką i dlaczego tak bardzo "strzeże" swój kraj przed kolejną wojną. Jednakże widzimy też jego drugą stronę... romantyczną, delikatną, mądrą i opiekuńczą. Bardzo to kontrastuje z obrazem, który znamy z poprzednich części, ale o to reżyserowi, jak i autorce książek chodziło.

Historia jest jednocześnie mroczna, angażująca i daje odrobinę nadziei na to, że jednak Corio Snow wybierze coś innego, niż swój interes. Oglądając ten film, ciężko jest oderwać wzrok od aktorów, którzy grają z niezwykłą pasją. A momenty, gdy Lucy Grey śpiewa.... majstersztyk! Dziewczyna ma naprawdę głos i dzięki niej czuć to napięcie i magię relacji jej i młodego Snowa.

Kadr z filmu, źródło: filmwep.pl

 Oglądając ten film na pewno czeka was wiele przemyśleń, bo uwaga... tam nic nie jest czarno-białe, a przeplatane jest przez odcienie szarości i muzyki, dlatego warto zapoznać się z tą produkcją.

Do oglądania filmu poleciłabym kilka win, np. Pinot Noir (eleganckie, ale lekko mroczne wino, które pasuje do tej tragicznej historii), Musujące Brut (które idealnie oddaje klimat balów na Kapitolu) oraz  Shiraz (które oddaje mroczną aurę i nieczystej gry politycznej).

~Magda

 



 

poniedziałek, 17 marca 2025

Igrzyska od strony której nie znamy

Ostatnio po cichu w kinach zadebiutował film "September 5", tak po cichu, że w sali kinowej byłem całkowicie sam. Film o którym sam się dowiedziałem przypadkiem, bo przy okazji innego seansu parę dni wcześniej.

źródło: filmweb.pl/september5

Igrzyska w Monachium w 1972 roku przeszły do historii niestety nie z powodów sportowych, a za sprawą zamachu terrorystycznego. 5 września do wioski olimpijskiej wtargnęła grupa terrorystów z Palestyny i weszła do budynku który zamieszkiwali izraelscy sportowcy. W wyniku całego zajścia po raz pierwszy w historii nowożytnych Igrzysk Olimpijskich wszystkie konkurencje zostały zawieszone.

W filmie "September 5" w reżyserii Tima Fehlbauma widzimy te wydarzenia z perspektywy telewizji ABC Sport. W trakcie Igrzysk w Monachium siedziba telewizji mieściła się zaledwie kilkaset metrów od miejsca tych tragicznych wydarzeń. Film przedstawia nam historię od drugiej strony kamery, obserwujemy cały przebieg wydarzeń z reżyserski. Doświadczamy na własnej skórze jak ekipa telewizyjna pracuje w tak niespodziewanej i nagłej sytuacji, w absolutnie nie swoim temacie, w końcu na co dzień odpowiedzialni są za sport.

"September 5" super pokazuje na czym polega telewizja na żywo. Mamy okazję zobaczyć jak wygląda praca w ciągłym stresie, ile znaczy wiarygodność informacji potwierdzona w paru źródłach, przygotowywanie materiałów na już, ile pracy trzeba włożyć i ile osób musi ze sobą współpracować aby widzowie mogli zobaczyć co się właśnie dzieje na żywo. W tym przypadku dochodzi dodatkowy aspekt nieprzewidywalności, w trakcie zawodów sportowych na ogół wiadomo co i jak, w przypadku zamachu trzeba być cały czas uważnym, aby nie pokazać czegoś za dużo.

Realizmu całemu filmu dodaje fakt, że przy produkcji wykorzystano studio ABC oraz wkurzystano archiwalne materiały z tamtych wydarzeń.

źródło: filmweb.pl/september5

Rok po roku dostajemy świetny film pokazujący kulisy dziennikarstwa, w tym roku wspomniane "September 5", a w zeszłym genialne "Civil War" które przybliże Wam w niedługim czasie. Jak ktoś ma okazję zobaczyć serdecznie polecam, 1,5h seansu a można odkryć nieznane szczegóły sprawy o której słyszeli prawie wszyscy.

~Szymon





piątek, 14 marca 2025

,,Służące", czyli jak czarnoskóre kobiety wychowywały białe dzieci

źródło: disneyplus.com


 ,,The Help" albo według polskiego tłumaczenia ,,Służące" to film z 2011 roku, który powstał na podstawie książki Kathryn Stockett z 2009 roku o tym samym tytule.

Film, tak jak i książka, opowiada historię, która ma miejsce w miasteczku w stanie Missisipi w latach 60. XX wieku. Tam poczatkująca dziennikarka Skeeter (w jej roli Emma Stone) postanawia, po usłyszeniu o działaniach jednej ze swoich koleżanek w sprawie zakazu korzystania czarnoskórej służby z domowej toalety, zwrócić się do Aibileen (Vila Davis) aby powiedziała o swoich doświadczeniach z pracy u białych pracodawców.

Aibileen początkowo nie chce się otworzyć przed białą dziennikarką, bojąc się konsekwencji, które mogą ją spotkać jeśli ktoś się dowie o ich "spotkaniach", lecz z czasem kobieta decyduje się podzielić ze Skeeter swoją opowieścią, a z czasem włącza w to nawet swoje znajome. W ten sposób powstaje historia o dyskryminacji, potrzebie bycia docenionym oraz równowadze pracodawca-pracownik. Zwłaszcza, że większość czarnoskórych służących wychowało białe dzieci, ponieważ ich matki były zbyt zajęte m.in. chodzeniem na spotkania.

,,Służące" to idealne odzwierciedlenie tamtejszych czasów zwłaszcza nierówności społecznych, strachu i buncie, który stopniowo narastał. Czarnoskórzy w tamtych mrocznych czasach musieli korzystać z usług ,,dla kolorowych",  nie mogli wejść w każde miejsce, nie mogli często o sobie decydować. Również wybór pracy, był dla nich ograniczony i zaczęło to się zmieniać m.in. dzięki Martinowi Lutherowi Kingowi i to w filmie również jest uwzględnione (w formie np. pokazania przemowy ,,I have a dream"). 

 źródło: Kadr z filmu, disneyplus.com

Reżyser Tate Taylor starał się naprawdę obrazowo przedstawić historię z książki i choć na pewno ze scenariusza musiał wiele wyciąć, to mimo wszystko naprawdę spójna i poruszająca historia, której najmocniejszą stroną są dialogi, ale i symbole, które widzimy na ekranie.

Bohaterowie to nie są byle jak wykreowane postacie, a żywi ludzie, dzięki czemu widz jest w stanie zrozumieć, co siedzi np. w Aibileen, która jest naprawdę wielowarstwową postacią w której strach, niepewność, ale i radość z działania mieszają się, pokazując kim naprawdę ona jest.

Tak samo zresztą jest z ''antagonistami" tego filmu, czyli białymi pracodawczyniami (chociaż trzeba tutaj zaznaczyć, że 2 z "białych" postaci, nie jest za taką ideologią świata, jak wszyscy). Niby są tylko zatwardziałymi przeciwniczkami kolorowych ludzi, ale gdy się im przyjrzeć to wychodzi z nich więcej... jak np. niepewność, zazdrość czy strach.

źródło: Kadr z filmu, disneyplus.com

Chodź film ma już swoje lata, to uważam, że zdecydowanie warto go obejrzeć dla tej wzruszającej historii. A jeśli moje słowa was nie przekonują, to warto spojrzeć na nagrody, które ten film uzyskał za: 2x za najlepszą aktorkę drugoplanową, za najlepszą aktorkę pierwszoplanową oraz za najlepszy film.

 Film można obejrzeć na disneyplus.com w ramach abonamentu lub można go wypożyczyć w usłudze PrimeVideo od Amazona.

~ Recenzja Magdy 

 Zwiastun filmu:


 

 

 

 

 

Ps. Idealne wino 🍷 według mnie do tego seansu to Carlo Rossi Intense Sweet Blackberry.

poniedziałek, 10 marca 2025

Cześć

 Cześć! 

Z tej strony Magda i Szymon, których życie w dużej mierze kręci się wokół kina (no i czasem wina - jak to u studentów bywa), stąd nazwa naszego bloga.

Będziemy tutaj zamieszczać nasze opinie oraz refleksje na temat nowych produkcji filmowych, jak tych nieco starszych. Także mamy nadzieję, że drogi czytelniku znajdziesz tutaj coś dla siebie i zostaniesz z nami na dłużej.

Co możemy opowiedzieć o sobie?

Cóż... Magda uwielbia stawiać dużo kropek (tak, żeby było widać, że się zastanawia co napisać i że kotłują się w niej różne myśli), czyta książki fantasy oraz przygodowe (czasem zdąży się jej sięgnąć po kryminały). Z kina najbardziej lubi to, że przepada w historii i żyje nią przez dłuższą chwilę, dlatego też nie ma ulubionego gatunku filmowego.

Za to Szymon nie lubi dużo pisać, więc to tyle😅 Poza kinem fan sportów wszelakich, które stanowią większość jego życia. W wolnych chwilach lubi zaszyć się przed światem w kinie i poświęcić te 2/3 godzinny na nie podrabialne filmowe emocje.

Także już nas trochę znacie. Za niedługo pojawi się nasz pierwszy post w którym omówimy jeden z niedawno widzianych przez nas filmów.

Do zobaczenia!

221B Baker Street

Sherlock Holmes to jedna z moich ulubionych postaci w historii. Jako, że skupiam się tutaj na filmach to nie opiszę tutaj mojego ukochanego...